Aramis Perfume Calligraphy Rose

w kategorii

Marka Aramis, należąca do koncernu Estee Lauder, narodziła się w Stanach Zjednoczonych w roku 1964. Wyróżnić miało ją to, że jako pierwsza wprowadziła prestiżowe męskie perfumy na supermarketowe półki. Koniec końców, stała się po prostu jedną z wielu marek kojarzonych z niedrogimi zapachami dla panów, a aura prestiżu zdążyła gdzieś ulecieć.

Rok 2012 i dwa kolejne lata przyniosły jednak niespodziankę — serię zapachów pod szyldem Perfume Calligraphy, które ze stereotypowymi tanimi pachnidłami dla panów mają niewiele wspólnego. No, może poza ceną, która jak na perfumy jest dość przystępna. Szczególnie jak na perfumy o urodzie i parametrach użytkowych, mogących konkurować z najlepszymi. Tę mini-kolekcję tworzą zapachy: Perfume Calligraphy, Perfume Calligraphy Rose i Perfume Calligraphy Saffron.

Podoba mi się cała trójka, ale szczególnymi względami darzę różany. Jaka to pyszna róża! Tak, tak, pyszna. Słodka, lepka, gęsta i ciemna jak w konfiturze.

Aramis Perfume Calligraphy Rose recenzja
Aramis Perfume Calligraphy Rose to zapach ciepły, krągły i bogaty niczym rozkosznie pełne biodra tancerek brzucha.

Konfitura, właśnie. Nie tylko róża w Aramis Perfume Calligraphy Rose jest konfiturowa, ale cała struktura tych perfum. Nie rozwijają się na mnie, jak do tego przywykłam, przechodząc od głowy, przez serce, po bazę. Zamiast tego otulają mnie swoim ciepłym, gęstym mrokiem i od czasu do czasu, na dotyk lub podmuch wiatru, reagują ukazując tę czy inną nutę odważniej.

Ale co w tej konfiturze? Grube i ciężkie płatki róż przede wszystkim, a z nimi miodowy wiciokrzew. Do tego szczypta szafranu, szczypta oregano i balsamiczna, kojąca mirra. To zapach ciepły, krągły i bogaty niczym rozkosznie pełne biodra tancerek brzucha, oplecione bordową chustą ze złotymi, metalowymi cekinami. Potrafi zawrócić w głowie i oszołomić. Tym bardziej, że może pochwalić się imponującą projekcją — to nie są perfumy nieśmiałe, one będą łasić się do Ciebie i kusić swym słodkim ciepłem. I długo Cię nie opuszczą.

 

Nuty głowy: szafran, wiciokrzew, oregano
Nuty serca: absolut róży tureckiej, mirra, styraks, francuska lawenda
Nuty bazy: labdanum, piżmo, szara ambra, olibanum

Rok: 2013

 

Lubisz konfiturową różę w perfumach? Znasz już Aramis Perfume Calligraphy Rose?

 


Komentarze

4 odpowiedzi na „Aramis Perfume Calligraphy Rose”

  1. Nie wierzę w zapachy unisex (posiłkuję się Twoją klasyfikacją), nie jestem w stanie pojąć co znaczy w tym przypadku ciepły zapach, a oregano jednoznacznie kojarzy mi się z pizzerią… Więc pytam o opakowanie, konkretniej o zakrętkę. Czy jest wykonana z drewna, czy to zwykły plastik?

    1. Ja z kolei nie wierzę w podział na zapachy damskie i męskie. Zwykle korzystam z klasyfikacji producenta, ale zasady są przecież po to, by je łamać. ;) Ciepło trzeba poczuć, żeby pojąć: zestaw ze sobą na przykład zapach miodu i świeżo zerwanych konwalii, albo ogórka. A oregano: nic prostszego niż przystawić nos do zielska w najbliższym supermarkecie, albo zanurkować nim w paczce suszonego.

      Jeśli zaś chodzi o zakrętkę, nie mam pojęcia co to za tworzywo. Ani to drewno, ani taki zwykły plastik. Jest relatywnie masywna.

  2. Jedna z piękniejszych róż , które znam. Kwiat ten czasami sprawia mi problemy, a tu jest po prostu idealny :)

    1. Prawda, jest śliczna. Jeśli będziesz mieć okazję, spróbuj też Rasasi Dhan Al Oudh Mukhallat Sharina – to zapach w ten sam deseń. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *