Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel to czwarty zapach z kolekcji Splendida marki Bvlgari. Najprostszy z całej czwórki, ale i najprzyjemniejszy do noszenia na co dzień.

Jasmin Noir obezwładnia dusznym, upojnym jaśminem. Iris d’Or głaszcze pod włos szorstkim, pudrowym irysem. Rose Rose z pozoru jest romantykiem, w rzeczywistości zaś — ma w sobie jakąś cierpkość. Wszystkie trzy są ciekawe, ambitne i wymagające dla nosa przeciętnego odbiorcy. A Magnolia Sensuel? Otóż najnowsza propozycja Bvlgari to zapach bardziej niż przyzwoity, ale i bardzo przystępny.

Z czym kojarzy Ci się kwiat magnolii?

Dla mnie, ze względu na swoje delikatne płatki o chłodnej barwie (nieraz potargane wiatrem i wiosennym deszczem), to uosobienie dziewczęcia o nieobecnym spojrzeniu. Rozmarzonej nastolatki w pastelowej sukience, starych trampkach i za dużej bluzie. Nic zmysłowego. A jednak marka Bvlgari postanowiła stworzyć perfumy, w których przedstawi magnolię w sposób zmysłowy. Tak powstało Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel.

 

Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel

Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel to piękny, wiosenny zapach. Nie ma w nim jednak typowej wiosennej lekkości, jest głębia.

Magnolia znajoma

Zapach otwiera się intensywnym aromatem wilgotnych i słodkich płatków magnolii. Przypomnij sobie woń najprostszej domowej konfitury z róży, czyli po prostu płatków utartych z cukrem. Tu można wyczuć coś podobnego: skropione deszczem różowe skrzydełka magnolii mieszają się z kryształkami cukru, puszczając roślinne soki. Magnolia Sensuel z początku jest botaniczna i ciut… babcina. Nie mam tu na myśli nic złego. Chodzi mi o to, że ma w sobie coś znanego. Coś, co możesz kojarzyć z babcinej szafy albo toaletki. Woń, którą przesiąknęły jej bluzki i apaszki. Aromat, który czuć pod wieczkiem jej kremu.

Jest tutaj.

 

Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel

Z początku botaniczna, wilgotna i słodka woń płatków magnolii z cukrem zmienia się z czasem w zmysłową jaśminowo-magnoliową mieszankę. Pod koniec otula je piżmo.

Magnolia zmysłowa

Z upływem czasu kompozycja zmienia swój charakter.

Porzuca babcine szaty, wychodzi z domowych pieleszy, pewnym krokiem idzie przez ogród — prosto na ulicę, w cienkiej jak mgiełka sukience w kolorze brudnego różu, która śmiało odkrywa jej porcelanowe ramiona. Znika gdzieś zielonkawa wilgotność, łagodnieje słodycz, pojawia się uwodzicielska woń kwiatów jaśminu i magnolii. Kiedy jeszcze byłam na studiach, lubiłam łączyć ze sobą dwa śliczne zapachy marki Yves Rocher: Rose Absolue i Tendre Jasmin. Oba razem pachniały niemal tak samo, jak serce Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel. Rozkosznie.

Bvlgari Splendida Magnolia Sensuel

Flakonik, w którym zamknięto pachnidło, zachwyca. Prosta forma nawiązująca do damskiego dekoltu i wspaniały odcień czerwieni cieszą oko. Zawartość buteleczki cieszy nos.

W bazie mieszankę jaśminu z nieco spąsowiałą różą oplatają miękkie wstęgi przytulnego, osłodzonego wanilią piżma. Zapach rozpływa się na skórze, ogrzewa się od niej i w końcu wsiąka w nią jak pielęgnujące mleczko…

 

Nuty głowy: esencja neroli, esencja mandarynki
Nuty serca: esencja chińskiej magnolii, absolut kwiatu pomarańczy, absolut jaśminu
Nuty bazy: paczula, piżmo, absolut wanilii tahitańskiej

Nos: Jacques Cavallier

Rok: 2018

 

Znasz zapachy z kolekcji Splendida marki Bvlgari? Jak Ci się podobają?