Jeśli kolor millenial pink miałby zapach, mógłby pachnieć Bvlgari Omnia Pink Sapphire — najnowszymi perfumami marki Bvlgari z linii Omnia.

To perfumy kierowane do młodych, odważnych dziewczyn, które kochają dobrą zabawę. Nic dziwnego, że ambasadorkami zapachu zostały trzy Instagramerki: Amanda Steele, Margaret Zhang (której różowe włosy idealnie pasują do kampanii) oraz Madison Beer. A co z kobietami, które mają parę lat więcej na karku i przytłoczyła je monotonia codziennego życia? Te zawsze mogą zabrać Bvlgari Omnia Pink Sapphire… na wakacje. Dla mnie to właśnie bardzo wakacyjne pachnidło. Niewymagające i beztroskie.

Pink Sapphire jest jak grejpfrutowy napój z bąbelkami przez pomyłkę zamknięty w różowym flakoniku zamiast w smukłej szklanej butelce albo kolorowej aluminiowej puszce.

Bvlgari Omnia Pink Sapphire

Bvlgari Omnia Pink Sapphire to najnowszy zapach marki Bvlgari, skierowany do śmiałych młodych dziewczyn, które kochają dobrą zabawę.

W wakacyjnej kosmetyczce

W wakacyjny klimat wprowadza mnie serce kompozycji: mieszanka egzotycznych kwiatów plumerii (frangipani) oraz gardenii tahitańskiej (czyli tiare). Ich miękki, kremowy aromat zawsze kojarzy mi się ze smarowaniem się olejkiem nad hotelowym basenem. Te kosmetyczne skojarzenia podtrzymuje baza, w której czuć jasne piżma. Towarzyszą im rozgrzane słońcem nuty wypolerowanego do idealnej gładkości drewna. No, gdzie z takim zestawem lepiej niż na plażę? Chyba tylko z koleżankami z klasy na owocowe szejki i donuty w kolorowym lukrze.

Mnie w różowej Omnii najbardziej podoba się początek: soczysty, musujący i radosny miks różowego pomelo z różowym pieprzem.

Bvlgari Omnia Pink Sapphire

To pachnidło ma w sobie coś z grejpfrutowej oranżady. Otwiera się musującą, soczystą nutą pomelo doprawioną odrobiną pieprzu.

Bvlgari Omnia Pink Sapphire

Później pojawiają się delikatne egzotyczne kwiaty i kosmetyczna, dość płaska piżmowo-drzewna baza.

Przez różowe okulary

Ja jestem dziewczyną białej Omnii, czyli Crystalline eau de toilette z 2005 roku. Miałam w sumie trzy flakoniki tego świetlistego, czystego zapachu. Wciąż jeszcze trzymam gdzieś resztkę pięknej buteleczki z serii jewels (o pojemności 25ml). Żadna inna Omnia nie przypadła mi do gustu bardziej, choć bardzo polubiłam Indian Garnet czy Paraiba. I właśnie do tej ostatniej, moim zdaniem, Pink Sapphire jest najbliżej. Miejsce jednej i drugiej jest gdzieś w kurorcie nad basenem, ale Paraiba pręży się na leżaku w białym kostiumie kąpielowym od projektanta, a Pink Sapphire ubrana w zabawne bikini w ananasy gra w wodzie w piłkę z koleżankami. Paraiba jest po prostu dojrzalsza i bardziej dostojna, Pink Sapphire — młodzieńcza, skora do zabawy i może nawet nieco lekkomyślna.

Bvlgari Omnia Pink Sapphire

Lubisz wakacyjny klimat Bvlgari Omnia Paraiba? Pink Sapphire też jest tak beztroski, ale mniej dojrzały i wysmakowany. W sam raz dla nastolatek!

Po prostu się odważ!

Hasłem przewodnim kampanii promocyjnej Bvlgari Omnia Pink Sapphire jest #justdarebulgari. Just dare, czyli po prostu się odważ. Pod tym hasztagiem na Instagramie dziewczyny dzielą się odważnymi różowymi strojami, szalonymi makijażami, własnymi wykonaniami ulubionych piosenek — i wszystkim innym, co przyjdzie im do głowy. Jeśli masz ochotę na dużą dawkę optymistycznego różu, który wprowadzi Cię w wakacyjny nastrój, zajrzyj tutaj. Mnie najbardziej wpadły w oko ujęcia z balonikami i dmuchanymi flamingami! Doskonale oddają ducha tego zapachu.

 

Nuty głowy: różowe pomelo, różowy pieprz
Nuty serca: frangipani, kwiat tiare
Nuty bazy: nuty drzewne, białe piżmo, wanilia

Nos: Alberto Morillas

Rok: 2018

 

Masz swoją ulubioną Omnię marki Bvlgari? Znasz już Pink Sapphire?