Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic jest jak chwila odpoczynku w pachnącym, zielonym mandarynkowym gaju w upalny dzień.

To lekki, świetlisty, a nawet trochę musujący zapach. Orzeźwiający jak kęs soczystej mandarynki, cierpki jak aromat zdzieranej z owocu skórki, momentami zielonkawy jak młode listki. Koi jak głęboki wdech świeżego powietrza. W chłodne dni pozwala przenieść się myślami w pogodniejszą aurę, dodaje energii i poprawia humor, wszak mandarynki najpyszniejsze są zimą. Pachnie nimi Boże Narodzenie w wielu domach — nie tylko polskich. Nic dziwnego, że to jedna z najpopularniejszych Aqua Allegorii.

 

Mandarynkowa sielanka

Mandarine Basilic rozpoczyna się wręcz rajsko, wspomnianym wyżej sielskim mandarynkowym gajem, w którym podgryzamy sobie pod gałązkami owoce. To fala wyważonej, cytrusowej słodyczy. Mandarynka identyczna z naturalną. Na świeże, ziołowo-zielone i odrobinkę pieprzne listki bazylii nie trzeba długo czekać. Sprawiają, że te perfumy nie idą utartą dla cytrusów ścieżką w stronę bardziej kwiatowego rozwinięcia. Zamiast tego, stają się bardziej wytrawne.

Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic recenzja (fot. via splitshire.com)

Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic pachnie wręcz rajsko, sielskim mandarynkowym gajem, w którym podgryzamy sobie pod gałązkami owoce. (fot. via splitshire.com)

Stopniowo wycisza się cytrusowa słodycz, mandarynka robi się o wiele spokojniejsza w wytrawnym towarzystwie. Po mniej więcej godzinie zaczynam czuć zieloną herbatę. Lekką, jaśminową. To nie posłodzona, podkręcona zielona herbata, którą można często spotkać w perfumach. To zielona herbata z niewielkich, tradycyjnych czarek: przejrzysta, z odrobiną charakterystycznej goryczki.

Po około 3 godzinach na skórze wyczuwam głównie tę herbacianą gorycz — to w tym momencie Mandarine Basilic przywodzi mi na myśl aromat mandarynkowej skórki, ledwo co zdartej z owocu. Nie ma deklarowanej przez producenta ambry, ale są wilgotne, zielonkawe drewienka. Fusy z zielonej liściastej herbaty. Ta baza utrzymuje się na skórze jeszcze dość długo, ale trochę nuży. Sam zapach trzyma się mnie nawet 8 godzin, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na świeżaka, ale po 4-5 godzinach już tęsknię za jego słodko-soczystym początkiem.

 

Nuty głowy: mandarynka, bazylia
Nuty serca: zielona herbata
Nuty bazy: ambra

Twórca: Marie Salamagne

Rok: 2007

 

Mandarine Basilic to jedna z moich ulubionych Aqua Allegorii, a Ty które zapachy z tej linii lubisz najbardziej?